piątek, 6 lipca 2012

Rozdział 27

- Chyba się w Tobie zakochałem.
Staliśmy przed drzwiami do jej domu. Spędziliśmy cały dzień w parku, potem zabrałem ją na kolację i odwiozłem do domu. May jest kobiecą wersją mnie. Prawie dokładną, ale jest.
- Ja w Tobie też, Harry. - pocałowała mnie w policzek - Zadzwoń to umówimy się jeszcze.
Zniknęła za drzwiami. Zadowolony wyszedłem z ogrodu, stanąłem przy samochodzie i zwróciłem się jeszcze raz w stronę domu. Na górze zapaliło się światło w dwóch sąsiednich oknach. Chwilę później z jednego z nich wyjrzała ona. Spojrzała na mnie, ja pomachałem jej, na co w odpowiedzi posłała mi całusa i znów zniknęła. W wybornym humorze wróciłem do domu. Tam wchodząc do salonu napotkałem Louisa siedzącego na kanapie i piszącego coś na laptopie.
- Co tam? - próbowałem mówić normalnie siadając koło niego.
- A co Ty masz taki dobry humor?
- Aaaaa poznałem kogoś.
- Mam nadzieję, że jeszcze z nią nie spałeś.
- Nie bój się. Na to jeszcze będzie czas. Ale jest cudowna. Jest taka jak ja.
- O matko! Chodzi nago, nie wie rano w co się ubrać i jest bezczelna?
- Niee.. Z Tobą to już nie można pogadać od kiedy oświadczyłeś się..
- Misiu.. - usłyszeliśmy na górze głos Mary, a zaraz potem stukot szpilek. Po chwili ujrzeliśmy jej długie smukłe nogi, a dalej całą resztę jej ciała. Była dość skąpo ubrana, bo w bardzo wyciętą bieliznę. - O. Cześć Harry.
- Hej.
- Pozwolisz, że porwę Louisa na górę? - chwyciła chłopaka za rękę.
- Jasne, ja sobie tu posiedzę, muszę przemyśleć wszystko.
- O, to bardzo dobrze. Misiu, pamiętasz jak rozmawialiśmy o rodzeństwie dla Jasona?
- No tak.
- No, to nie ma na co czekać. - poszli razem na górę i zamknęli się w swoim pokoju.
Wziąłem laptop Louisa na kolana. 'Oficjalna lista gości weselnych'. Czyli przygotowania do ślubu ruszają pełną parą. Zacząłem szukać informacji na temat May. Kilka minut i już wiedziałem chyba wszystko co chciałem wiedzieć.
May Smith, 18 lat, urodzona w Londynie, posiada siostrę bliźniaczkę Cristine i starszego o 3 lata brata Freda, od dziecka związana z modelingiem, obecnie jedna z najpopularniejszych brytyjskich modelek.
- No Harry. Twoja przyszła dziewczyna to ideał. - westchnąłem.

*Niall*

Bycie nieszczęśliwie zakochanym nie jest fajne. Zwłaszcza, kiedy osoba, którą kochasz mieszka z Tobą pod jednym dachem i do tego jest związana z Twoim przyjacielem. Nie potrafię kochać nikogo innego. Jeśli ona za niego wyjdzie to nie pozostaje mi nic innego tylko pogodzić się z tym i do końca życia być samemu. Cholera! Nawet Harry spotkał jakąś modelkę na swojej drodze, Zayn oświadczył się Sam, Liam jest szczęśliwy z Danielle. A ja kocham tylko ją. Żeby tak nie cierpieć to mógłbym popełnić samobójstwo, ale wtedy nie mógłbym już oglądać jej pięknego uśmiechu, tych słodkich piegów, usłyszeć jej głosu, spojrzeć w jej oczy...
Louis wie, jak bardzo ją kocham, wie, że zrobiłbym dla niej wszystko, wie, jak mi na niej zależy. On wiedząc to wszystko wbił mi nóż w samo serce - poprosił bym został jego drużbą. Oczywiście Zayn i Liam też nimi będą, a Harry świadkiem, ale... Nas dwóch dzielić będzie tylko Harry, tylko te jego wiecznie nie ułożone loki. Będę musiał stać, blisko nich i patrzeć, jak odbiera mi kobietę mojego życia, moje jedyne szczęście, jedyny powód, dla którego żyję.

Krótki, bo krótki, ale jakiś jest. Nie miałam za bardzo pomysłu, co napisać konkretnie. I zbliżamy się do zakończenia. To już postanowione. Myślę, że do 30 dojadę i będzie epilog.
Obok jest ankieta o nastepnym blogu. Według niej będę tworzyć kolejnego bloga przez najbliższe 2 tygodnie, gdyż wyjeżdżam. Mam nadzieję wrócić z porządną dawką rozdziałów tu, na onecie, nowym projekie i imaginami, z których nie rezygnuję :)

2 komentarze:

  1. KRÓTKI ALE ZAJEBISTY <333
    JESZCZE TYLKO 3 ZOSTAŁY; / NIESTETY . ALE CZEKAM NA NIE.


    ZAPRASZAM DO MNIE http://zawszespokooo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne :) Szkoda,że zbliża się koniec tego bloga.Codziennie sprawdzam czy jest nowy rozdział,a niedługo to się skończy :/Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń