poniedziałek, 11 czerwca 2012

IMAGINE #7

- Tak więc może... [T.I]. Powiedz mi wszystko co wiesz na temat Williama Shakespeara.
Lekcja angielskiego. Twój ulubiony, a zarazem znienawidzony przedmiot. Zawsze miałaś z niego najlepsze oceny, a tu prosze. W tym roku ledwo co masz dwa. A to wszystko przez nowego nauczyciela. Zabójczo przystojnego profesora Malika. Za każdym razem, gdy wchodzi do klasy wszystkie dziewczyny nie mogą oderwać od niego wzroku. Śledzą każdy jego ruch, gest, wsłuchują się w dźwięk jego głosu. Ty również. Specjalnie dla niego usiadłaś w pierwszej ławce, tuż przy jego biurku. On, jak zwykle usiadł na nim i teraz patrzył w Twoje oczy czekając na odpowiedź. Na jego twarzy gościł chytry uśmiech. Robił to specjalnie. Wiedział, że nic nie wiesz, że nawet jeśli słuchałaś jego czterdziestominutowego wykładu na temat właśnie Shakespeara to i tak nic nie powiesz, bo nie rozumiałaś nic. Wsłuchiwałaś się tylko w ten jego melodyjny głos. Jego pytanie wyrwało Cię z transu.
- [T.I], więc co z tym Williamem?
- Yyyy... Nie wiem. Przepraszam.
Czułaś jak robisz się czerwona na twarzy ze wstydu. On tylko cicho się zaśmiał.
- To wasza ostatnia lekcja?
- Tak - odrzekłaś ledwo dosłyszalnym głosem.
- To zostaniesz dziś po lekcji. Musimy porozmawiać.
Na te słowa Twoje serce zaczęło szybciej bić. Ty i on, sami... Czekałaś na taki moment.
On wstał z biurka i podszedł do tablicy zapisując na niej zadanie domowe na weekend. Domalował jeszcze jakąś buźkę, co rozbawiło całą klasę. Wtem zadzwonił dzwonek. Wszyscy prócz Ciebie wyszli. On podszedł i zamknął drzwi na klucz. Dlaczego akurat na klucz - tego nie wiesz. Znów usiadł nad Tobą i przyglądał Ci się swoimi brązowymi tęczówkami.
- [T.I], powiedz mi co się z Tobą w tym roku stało? Widziałem Twoje zeszłoroczne oceny, jakie miałaś u pani Hudson i muszę przyznać, że bardzo się opuściłaś.
- Ja... Emm... Nie wiem. Tak jakoś wyszło. - odwróciłaś wzrok do okna by nie patrzeć na niego. Peszył Cię bardzo teraz. On jednak położył swoją ciepłą dłoń na twoim policzku i obrócił Twoją twarz ku sobie. Uniósł ją lekko do góry trzymając Cię za podbródek. Widziałaś jego wesołe oczy i zniewalający uśmiech.
- Już chyba wiem, dlaczego taka jesteś. Zaraz temu zaradzimy.
Przybliżył swoją twarz do Twojej i musnął Twoje usta. Nie marzyłaś nawet o tym. Wydawało Ci się to nierealne, by on (Twój nauczyciel!) sam z siebie Cię pocałował. Taka okazja może się już więcej nie powtórzyć, więc... Odwzajemniłaś pocałunek. Wsunął dłonie w Twoje karmelowe włosy. Rozszerzyliście usta i pozwoliliście by wasze języki spotkały się i tańczyły w tylko im znanym dziwnym układzie.
Powoli wstaliście. Ułożyłaś dłonie na jego barkach. Pocałunek stawał się bardziej zachłanny. Trwał dopóki, dopóty nie zabrakło wam tchu. Oderwaliście się od siebie łapiąc oddech. Patrzyliście sobie w oczy z ogromnym pożądaniem.
- Panie Profeso...
- Jaki tam profesor. Wystarczy Zayn - uśmiechnął się ciepło. Znów przywarł swoimi ustami do Twoich. Teraz już nie było niewinności, żadnej. Sięgnął dłońmi pod Twoją szkolną spódniczkę, Ty rozwiązywałaś już jego krawat, po kolei każdy guzik jego białej koszuli. W końcu dotarłaś do jego spodni. Gdy zaczęłaś je rozpinać miałaś na sobie już tylko stanik i rzeczoną spódniczkę. Położył Cię na Twojej ławce, oparłaś swoje nogi na jego barkach, jednym ruchem zsunął on swoje spodnie i...
- Zayn!!! - nie mogłaś powstrzymać krzyku. Pchnął od razu szybko i mocno. Poczułaś ból, lecz z każdą kolejną chwilą było Ci coraz to przyjemniej. Zamknęłaś oczy i tylko cicho jęczałaś. On głośno sapał i dawał z siebie wszystko. Wydawałoby się, że dawno tego nie robił. Jakby wyszedł z wprawy, bo bardzo szybko doszedł. Na Twoje szczęście zdążył dać upust swojemu podnieceniu poza Tobą, więc nie zajdziesz w jakąś ciążę. Gdy skończył jęczeć z rozkoszy jaką mu dałaś sobą, spojrzał na Ciebie. Mina mu trochę zrzedła, gdy spojrzał na Twoją twarz, która mówiła 'A ja?!'. Uśmiechnął się uwodzicielsko do Ciebie, nachylił nad Tobą i pocałował. Jedną ręką wodził po Twoich plecach i gładził po włosach, palcami drugiej doprowadzał Cię do upragnionego szczęścia. To robił cudownie. Wiłaś się pod nim z podniecenia, mruczałaś, jęczałaś. Nie chciałaś by przestawał. Przeszły Cię dreszcze, dostałaś uderzenia gorąca. Chwyciłaś się kurczowo ławki, wygięłaś w tył i pozostałaś w bezruchu na kilkanaście sekund, ciesząc się tą długo wyczekiwaną chwilą. Opadłaś bez siły na plecy i patrzyłaś na niego swoimi piwno-złotymi oczami, które połyskiwały od światła słonecznego. Uśmiechnął się, pokazując rządek białych równiutkich zębów.
- Dziękuję - wyszeptałaś, próbując zapanować nad oddechem i nadal bijącym jak oszalałe sercem.
- Cała przyjemność po mojej stronie. Tak więc [T.I], właśnie podciągnęłaś sobie ocenę na cztery. Jeśli chcesz więcej to musisz zacząć się bardziej przykładać. - tu puścił Ci oczko - A teraz zmykaj. Mam nadzieję, że solidnie wykonasz zadanie domowe. Inaczej znów będziesz musiała zostać po lekcjach.
- Jeszcze raz dziękuję - wstałaś, ubrałaś bluzkę, zarzuciłaś torbę na ramię. Zanim wyszłaś pocałowaliście się jeszcze. Wyszłaś na korytarz. Całą drogę do domu uśmiechałaś się sama do siebie. To była jedna z ciekawszych rozmów jaką odbyłaś w swoim życiu.



Łiiiiiiiiiiii !!! Pisałam pół dnia i nie wiem jak wyszło. Mam nadzieję, że ciekawie. Jeśli się wam podoba to prześlijcie dalej ;) Co do opowiadania to może aż tak szybko nie będę go kończyć... :) Do następnego xx

18 komentarzy:

  1. omomo vheidnxjud umieerrraaam.
    @Karolina7902

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre, haha. Fajnie piszesz. Czekam na kolejne imaginy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. omomomomomomomomomomomo !@#$%^&*() Zajebiaszczy kocham twoje IMAGINY ^^ A znasz stronke z TAKIMI imaginami ? <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.melanieeklamann.blogspot.com/?m=1 te są dobre. Dziewczyna już chyba nie jest Directioner, nie wiem czemu, ale imaginy sa swietne, slownictwo z trocge wyzszej polki niz moje ale sa cudowne :*

      Usuń
    2. wiem wiem czytałam i są świetne ale juz szukałam chyba cały net i wszystko juz przeczyaałam -.-

      Usuń
    3. Jak będę miała czas i pomysł to może będzie jeszcze jakiś w tym tygodniu :D

      Usuń
    4. trochę ciekawsze: http://opowiadaniaerotyczne.org/#

      Usuń
    5. no aleś dowaliła xD co, aż tak mam pisać.. dla mnie za wysoka półka chyba :P

      Usuń
    6. ooo fajnie by było jak by jescze jakiś był ^^ heheh :)

      Usuń
  4. kurwaa !! zajebisty jest !!! :DD więcej takich :33

    OdpowiedzUsuń
  5. nigdy czegoś takiego nie czytałam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. "Na Twoje szczęście zdążył dać upust swojemu podnieceniu poza Tobą, więc nie zajdziesz w jakąś ciążę."

    - Bzdura. Preejakulat również może zawierać plemniki, więc dawanie upustu podnieceniu poza narządami płciowymi kobiety nie jest pewnym sposobem zapobiegania ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tu Cię zaskoczę i powiem, że takie rzeczy to ja wiem

      Usuń
  7. no wlasnie chyba nie wiesz, bo tak jest naprawdę, co ty biologi się nieuczysz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wgl skad ty sie tu wziales?

      Usuń
    2. Wpisał w google: blogi ignorantek.

      Usuń
    3. hahahaha, beka z wieprza :D

      Usuń
  8. Zajebisty ;D Czytałam go mojej kumpeli xD Ma 12 (prawie) lat (xD) ale była skupiona xD Pisz dalej ;D

    OdpowiedzUsuń