piątek, 1 czerwca 2012

IMAGINE #5

Piątkowe popołudnie. Nie masz na dziś żadnych konkretnych planów, więc postanowiłaś iść dziś na zakupy. Przechadzasz się korytarzami jednego z większych centrów handlowych. Wszędzie dużo ludzi. Nie przeszkadza Ci to. W uszach masz słuchawki, z których lecą Twoje ulubione piosenki. Patrzyłaś przez szklane witryny sklepowe oglądając co się za nimi znajduje. Twoją uwagę przykół uwagę jeden - z bielizną. Bardziej niż towary znajdujące się w nim zainteresował Cię sprzedawca. Wysoki, przystojny, zadbany. O ciemnej karnacji, czarnych włosach starannie ułożonych, zabójczym uśmiechu i tajemniczych czekoladowych oczach. Stał właśnie przed lustrem i poprawiał sobie krawat. Weszłaś do środka i nie odrywając od niego wzroku przechadzałaś się między jednym stoiskiem a drugim. Ten zauważył w odbiciu, że przyglądasz mu się. Zaśmiał się pod nosem, poprawił jeszcze fryzurę i obrócił się w Twoją stronę. Ty, trochę speszona, zawiesiłaś wzrok na jednym z modelów na manekinie. Był to czarny seksowny gorset zawiązywany z tyłu. On powolnym i pewnym krokiem podszedł do Ciebie.
- Witam - jego melodyjny głos spowodował, że przeszły Cię ciarki po całym ciele - Widzę, że się Pani podoba. Może chce Pani przymierzyć?
Jego wzrok hipnotyzował Cię. Nawet nie wiesz, w jaki sposób wydał się z Ciebie dźwięk 'Tak, chętnie'. Podałaś rozmiar. On na dosłownie sekundę zniknął Ci z oczu, by za chwilę wrócić z lawendowym pudełkiem.
- Proszę - wręczył Ci je - tam jest przymierzalnia. - wskazał ręką.
- Dziękuję, Panie.. - spojrzałaś na jego plakietkę, lecz nie wypowiedziałaś ostatniego słowa, gdyż On Cię ubiegł.
- Zayn. Po prostu. - znów ten uśmiech.
- [T.I], dziękuję - odwzajemniłaś go i skierowałaś się do osobnego pomieszczenia.
Otworzyłaś pudełko. W środku był ładnie ułożony czarny gorset. Rozebrałaś się do bielizny i zaczęłaś przeglądać w lustrze. Niewysoka dziewczyna o miodowych włosach sięgających nieco za łopatki, szafirowe oczy, kilka piegów na twarzy, figura nieprzeciętna, długie zgrabne nogi. Podobałaś się facetom, widziałaś jak na Ciebie patrzą, ale Ty szukałaś tego jedynego. Oczywiście, popełniałaś błędy typu przespanie się z jakimś przystojniakiem, ale to Ci nie wystarczało. Potrzebowałaś kogoś, kto będzie z Tobą na zawsze..
Twoje rozmyślania przerwało pukanie do drzwi.
- Tak?
- Chciałem tylko zapytać, czy wszystko w porządku. Siedzisz już tam dobre 20 minut. - słyszałaś troskę w jego głosie. Prawdziwą troskę. Może On to właśnie ten jeden? Ale pewnie już zajęty. Z takim wyglądem... Albo jest gejem. To już gorzej.
- Wszystko dobrze, tylko... - raz się żyje. Zaryzykowałaś. Szybko zdjęłaś stanik i ubrałaś gorset.
- Tak?
- Pomógłbyś mi zawiązać z tyłu?
Chwilę chyba się wahał, ale jednak wszedł do Ciebie. Pierwsze co ujrzał to Twoje nagie plecy oplecione tylko kosmykami Twoich włosów. Spojrzał w lustro. Uśmiechnęłaś się do niego trzymając z przodu materiał. Podszedł bliżej. Zaczął sznurować gorset z niebywałym skupieniem na twarzy. Przyglądałaś się jej zagryzając mocno dolną wargę. Co chwila, niby to przypadkowo, jeździł palcami po Twojej skórze. Przechodziły Cię wtedy dreszcze. Zacisnął mocniej sznurek. Wydałaś z siebie cichy jęk. Uśmiechnął się pod nosem. Zawiązał kokardkę na koniec i spojrzał na wasze odbicie w lustrze.
- Wyglądasz idealnie - szepnął Ci do ucha. Objął Cię w talii, całując delikatnie w szyję. Przechyliłaś ją lekko na bok dając mu tym samym więcej miejsca do okazywania tych czułości. Po chwili jednak obróciłaś się do niego. Wsunęłaś dłonie w jego ciemne włosy. Poczułaś jego miękkie wargi na swoich. Ocierały się one o siebie z początku delikatnie, ale z każdym kolejnym otarciem było to już coraz bardziej zachłanne. Jego dłonie wodziły po Twoim ciele. Poluzowałaś mu trochę krawat. Chciałaś go ściągnąć, ale powstrzymał Cię.
- Nie tak szybko, moja droga - szepnął patrząc Ci prosto w oczy. Znów poczułaś smak jego ust. Jego ręce zjechały niżej po Twoich plecach zatrzymując się na pośladkach. Ścisnął je lekko, Ty zaś w odwecie przygryzłaś zadziornie jego dolną wargę.
- Taka jesteś? - zaśmiał się, na co kiwnęłaś głową. Opuszkami palców przejechałaś po jego ustach. - No, mała, zasłużyłaś na karę.
Przyparł Cię do lustra, wasze usta po raz kolejny złączyły się w namiętnym pocałunku, jego prawa dłoń sięgnęła pod materiał Twoich koronkowych majtek. Otworzyłaś szeroko oczy.Nie spodziewałaś się tego. Bez ostrzeżenia wsadził w Ciebie trzy palce i zaczął szybko poruszać nimi. Doprowadzał Cię tym do granic możliwości. Zacisnęłaś oczy, powstrzymując się od wydawania jakichkolwiek dźwięków. Było to jednak trudne, gdyż z każdym kolejnym ruchem jego dłoni w Tobie, przechodził przez Ciebie potężny wstrząs prowadzący tylko do jednego. Poczułaś falę gorąca przechodzącą przez całe Twoje ciało. Zacisnęłaś mocniej dłonie na jego czarnej marynarce, wygięłaś się do tyłu, zostając w tej pozycji na kilkanaście sekund i opadłaś z sił znów na lustro. Serce biło Ci niesamowicie szybko, krew pulsowała w żyłach, uspokajałaś oddech. Wyjął z Ciebie swoją dłoń. Z kieszeni od spodni wyjął małą karteczkę i dał Ci ją.
- Przyjdź o 20, a to - wskazał na gorset - prezent dla Ciebie. I może nie powinienem tego mówić już teraz, ale.. Kocham Cię - ujął jeszcze Twój policzek, musnął delikatnie usta i wyszedł. Spojrzałaś na karteczkę. Był na niej adres z dopiskiem 'Zapraszam na kolację połączoną ze śniadaniem. Kocham Cię [T.I]'.


Hmm.. Dziwno-głupi koniec, ale nie miałam pomysłu. Ale jest w piątek, chyba jedyny, bo nie wyrabiałabym się z nowym na poniedziałek. Na dzień dziecka <3 Taki prezent xx

7 komentarzy:

  1. onosvwenkeoe umieram zajebiste @Karolina7902

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, dzieki. Nie myslalam ze tak sie to wam spodoba :) moge zdradzic ze nastepny bedzie wyjatkowy tylko nie wiem jeszcze czy ma byc on dwu czy trzyosobowy xd podpowiedz? :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zlocie nawet nie powiedziałaś na co mam wejść xD Ale znalazłam xD No i teraz będę stałą bywalczynią ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak wyszło, że nie powiedziałam . Wyleciało mi z głowy :)

      Usuń
  4. jaaaki faaajny *____* .. tak bym chciała xd.
    Podziwiam i zazdroszczę wyobraźni :*
    I czekam na następny rozdział. Niech ona bd z Lou. (jestem już tu stałym bywalcem wiec za każdym razem będę ci spamować) ;DD
    -Iza. xx

    OdpowiedzUsuń