czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział 24

- To gdzie idziemy najpierw?
Pytanie rzucone bezwiednie przez kogoś z nas. Siedzieliśmy w naszym apartamencie (A co! Stać nas przecież na wynajęcie pięciu takich samych, z takim samym wyposażeniem i takim samym widokiem, gdyż znajdowały się razem, na jednym piętrze. Łączyła je wspólna klatka schodowa, winda i taras znajdujący się na dachu, czyli tuż nad sufitem). Jason wykończony podróżą smacznie spał w pokoju obok. Louis zrobił drinki dla prawie wszystkich.
- Dziewczyny! Wy tu mieszkałyście. Powinnyście wiedzieć, co można w tym mieście robić o godzinie 21.
Spojrzałyśmy z Sam po sobie. I chyba wpadłyśmy na ten sam pomysł.
- Pokażemy wam Seville nocą. - obie naraz powiedziałyśmy z chytrymi uśmieszkami na twarzach.
- No to zrozumiałe. Jest już noc - wytknął Harry, za co dostał od Louisa w krocze. Dlaczego on zawsze go tam bije jak ten powie cos głupiego?... No tak :)
- Pokażemy Wam najbardziej rozrywkową ulicę tego miasta..
- Kluby!
- Dyskoteki!
- Bary!
Wchodziłyśmy sobie w słowo. Co chwila przychodziły nam nowe pomysły, nowe miejsca.
- O! Oo! I plażę! - znów nasz synchron.
- A nie! Mary! Tu nie ma żadnej. Plaże taką wyczepistą to do Cadiz musimy pojechać.
- Tak!
Reszta patrzyła na nas jak na jakieś wariatki, które właśne uciekły z psychiatryka.
- Ej! Chcieliście pomysłów to wam dałyśmy - powiedziałam z lekkim oburzeniem.
- Nie no. Jak dla mnie to spoko. - odparł Zayn. Reszta mu zawtórowała.
- To wiecie co. My chyba zostaniemy. Popilnujemy Jasona i w ogóle... - Liam wraz z Danielle patrzyli na siebie z czułością.
- Dobra, dobra. Wiemy co tu się będzie... - Harry jak zwykle palną trochę za dużo i znów oberwał od Louisa.
- Spoko. Jak chcecie. To my idziemy. ¡Hola! - chwycił mnie za rękę i już szliśmy do windy.
Piątka anglików i irlandczyk. Gorące hiszpańskie miasto. Mieszanka wybuchowa. Idąc całą szerokością ulicy gadaliśmy, krzyczeliśmy i śmialiśmy się, przykuwając tym samym uwagę wszystkich przechodniów na siebie. Spacerkiem doszliśmy do ścisłego centrum miasta. Wchodziliśmy do każdego baru, pubu, klubu jaki spotkaliśmy na swojej drodze. Jednak po kilku minutach nudziły nam się i szukaliśmy nowych. Tak krążyliśmy z godzinkę, gdy weszliśmy do jednego z lepszych klubów. Dobra muzyka, niezłe drinki, fajna atmosfera... Usiedliśmy w jednej loży (Harry, Louis, ja, Niall, Sam i Zayn) i zamawialiśmy drinki. Zabawa się rozkręciła, byliśmy już mocno wstawieni. Sam przyssała się do Zayna, tak więc z nich pożytku już żadnego nie było. Tylko zaciągnąć ich do hotelowego łóżka. A ja, jak na wariatkę od urodzenia przystało, chciałam się bawić. Byłam przecież jeszcze młoda a wcześniej to za bardzo na legalu się nie wyszalałam.  Akurat leciała moja ulubiona piosenka. Nie za szybka, nie za wolna, ale do, że tak powiem, zmysłowych ruchów stworzona. Wstałam i pociągnęłam za sobą na parkiet Louisa i Nialla. Harry został i dalej pił.
Przede mną był Lou, za mną Niall. Byliśmy tak blisko siebie, że wykonywaliśmy niewielkie ruchy. Czułam ich dłonie na moim ciele. Przyciągnęłam bliżej Louisa i zatopiliśmy się w pocałunku. Jednocześnie jedną rękę dałam do tyłu i położyłam na karku Nialla. Wsuwałam też dłoń w jego włosy. Po chwili nastąpiła zmiana i to z blondynem się całowałam. Usłyszałam jeszcze cichy śmiech Lou i...

- Louis, nie wiesz gdzie... O kurwa! - Liam rano wszedł do naszego apartamentu i stanął w drzwiach jak wryty. Obudził mnie jego ostatni krzyk. Widziałam, że spałam na chłopaku. Podniosłam wzrok, by spojrzeć na jego twarz i zamarłam. Dlaczego ja, do cholery jasnej, leże wtulona w Nialla?! Nie żeby to nie było miłe, ale gdzie jest Louis. Podniosłam się nieco, ale tak, by nie obudzić chłopaka, bo obejmował mnie podczas snu. Leżeliśmy na jednej połowie łóżka. Obróciłam się za siebie, by zobaczyć kto śpi na drugiej i to co zobaczyłam z jednej strony było słodkie i zabawne, ale z drugiej przerażające. Louis spał przytulony do Harrego. I do tego wszystkiego cała nasza czwórka była nago!
- Mary! Co wyście wczoraj robili? - przerażony głos Liama powodował u mnie wyrzuty sumienia.
- Nie wiem. Nie pamiętam. Jedynie to to, że byliśmy w jakimś klubie, upiliśmy się, Sam i Zayn... Matko! Gdzie oni...?
- Spokojnie. Śpią dalej u siebie w podobnej pozycji jak ty i Niall. Ale mów dalej.
- M.. Mary? - blondyn zaczął mamrotać coś pod nosem, po czym otworzył swoje oczka. Zamrugał kilka razy i spojrzał na mnie - Co ty robisz w moim łóżku?
- To raczej ty śpisz w moim - uśmiechnęłam się do niego, był taki uroczy rano zawsze - A wracając do nas, Liam, to tamta dwójka była zajęta sobą. Harry dalej pił, a ja wyciągnęłam chłopaków na parkiet. No i całowaliśmy się i... I dalej nie pamiętam.
- A co robi ta kamera? Ta, tam na stoliku. - Niall wskazał na małe urządzenie skierowane wprost na łóżko.
- Już się boję. Liam, mógłbyś mi ją podać. - podszedł do stolika, wziął ją do ręki.
- Jest rozładowana.
- Ymm.. Tam jest ładowarka - wskazałam na torbę leżącą na ziemi koło naszych ubrań. Wyjął kabel, podłączył do kamery, drugi koniec do kontaktu.
- Masz- dał mi do ręki. Włączyłam ją, weszłam w zapisane pliki i otworzyłam ostatnie dwugodzinne nagranie; tak poza tym jedyne na tej karcie.
Pierwsze sekundy - twarz roześmianego Louisa w samych bokserkach, w tle widać było mnie i Harrego jak się całujemy a Niall ściągał jeszcze koszulkę.
- Wiecie co. Sami to obejrzyjcie, a potem.. - Liam spojrzał na zegarek - O 14 idziemy na obiad. Spotkamy się przy windzie - i wyszedł. Spojrzałam na Nialla, potem na tych dwóch śpiochów.
- Może najpierw my to obejrzymy a potem oni, co? - spytałam niepewnie.
- Zgoda.
Przewinęłam moment dalszego rozbierania. Wszystko działo się na łóżku. Początek. Oni klęczą a ja.. O matko! Naprawdę to zrobiłam? Na myśl, że miałam trzy penisy w ustach zrobiło mi się niedobrze.
Trwało to trochę, więc znów przewinęłam. Louis, na nim ja, a na mnie jeszcze Harry. Musiałam przyciszyć głos w kamerze, bo moje krzyki były zbyt głośne. Potem Harry zamienia się z Niallem. Kilkanaście minut i znów zmiana pozycji, teraz już tak na stałe, do końca filmu. Ale ta zmiana była najbardziej szokująca. Może nie to, że kochałam się z Niallem i z naszych min wnioskuję, że było nam dobrze a nawet znacznie lepiej, chociaż nie powinnam była tego robić, lecz to co wyprawiali Harry z Louisem..
Najpierw całowali się i to bardzo. Ręce jednego wodziły po ciele drugiego i na odwrót. Potem robili sobie dobrze nawzajem. To tak bardzo nawet nie raziło, ale końcówka... Żałuję, że to zobaczyłam. A mianowicie... Hmm, jakby to najprościej ująć. Louis 'dojeżdżał' Harrego. Tak! Uprawiali normalnie seks, jak geje. Spojrzałam w bok na tych śpiochów. W mojej głowie było teraz mnóstwo myśli i wszystkie krzyczały, migały, fruwały i zderzały się ze sobą. Ale najwyrazistrzą myślą, jaką miałam był fakt, że mój narzeczony kochał się ze swoim przyjacielem. Ciągle miałam przed oczami obraz leżącego Harrego, na nim Louis, który podskakiwał na wysokości jego krocza. Obaj mieli miny jakby to ich bardzo bolało, ale już jęki i krzyki mówiły co innego.
NiaAAll !!! Ohh.. MogłaAbym to robić z ToObą do końca życiaAA !!!
- Niall! Co to było? - zwróciłam się do blondyna, bo właśnie usłyszałam swój głos, a raczej krzyk.
- Przepraszam. Za bardzo podgłośniłem, ale... Mówiłaś to na prawdę?
- Niall. Byłam pijana. Ty z resztą też. I oni. - wstałam z łóżka i skierowałam się do łazienki, ale w drzwiach obróciłam się do niego i wyciągnęłam rękę. Spojrzał na mnie, po czym wstał, podszedł i chwycił moją dłoń. W milczeniu weszliśmy do wykafelkowanej łazienki. Zamknął drzwi na klucz. Pociągnęłam go za sobą pod prysznic. Zanim puściłam wodę powiedziałam jeszcze:
- A z tym, co wtedy krzyczałam to się zgadzam.
Letnia woda, ja, on i.. Znów stało się to, co pół roku temu po naszej wspólnie spędzonej nocy w mojej byłej pracy. Dobrze, że chłopcy mają twardy sen i że woda zagłuszała dodatkowo moje jęki, bo nie wiemy, co by się stało, gdyby nas przyłapali.

Nie miałam już siły i pomysłu na dalej. Takie o w nocy wyszło :) xx

18 komentarzy:

  1. O.O
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    konstruktywny komentarz dodam jak ochłonę o.O

    MissArvii(Julka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, niby ochłonęłam, ale skomentować tego nadal nie jestem w stanie;p


      a, i dzięki za Miall<3

      Usuń
  2. hahaha świetne!!!Ty to masz genialne pomysły pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeny, niezłe masz pomysły! :D powiem szczerze, że bardzo zaskoczył mnie ten rozdział :D ale pisz dalej, ciekawe jak to się potoczy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaahahahahahaha... Po raz 3839827 przeczytałam część drugą tego rozdziału i nadal zastanawiam sie, czy to na pewno ja napisalam xD

    OdpowiedzUsuń
  5. O ratunku, z wielkim wytrzeszczem to czytałam.. uhhh

    OdpowiedzUsuń
  6. nie chce narzekać, ale swego czasu obiecalaś swoim fanom super mega sprośne opowiadanie...
    tka tlyko przypominam
    pozdrawiama
    Karolcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i gdzie jest? :***

      Usuń
    2. jak wspomniałam w odpowiedzi na następny komentarz jestem trochę zajęta kończeniem rozdziału na inny blog a ten imagin, który szykuję miał być na to, że Polska wyjdzie z grupy, ale zlitowałam się i będzie on. jak najszybciej. mam też dużo innych spraw szkolnych i nie mogę ich zawalić.

      Usuń
  7. Gdyby twoja matka przeczytała co tworzysz na pewno zlałaby ci dupsko.
    Aha, i nie w perwersyjnym tego słowa znaczeniu, wolę dodać to zdanie, bo jeśli to co piszesz, ma odzwierciedlenie w twoich marzeniach, to nie chciałbym cię spotkać na ulicy antagonistko moralności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja matka uważa to wszystko co pisze za bzdury i ze to jest niepotrzebne.
      Rownolegle pisze dwa opowiadania - jedno normalne, wyidealizowane troche. Dlatego chcialam stworzyc takie ktore bedzie tego odwrotnoscia, gdzie bedzie duzo niemoralnych rzeczy by moc wyladowac niekorzystne emocje no i zeby zajac sie czyms w nocy przy mojej bezsennosci. Jestem cicha spokojna osoba z troche zryta psychika.

      Usuń
    2. Muszę Ci powiedzieć, że imponuje mi twoje podejście do pisania, tworzenia w ogóle. Widzę, że mocno inspiruje cie życie i twórczość Franza Kafki. Które z jego opowiadań wpłynęło na Ciebie najbardziej?

      Pozdrawiam, Adam :d

      PS Wydajesz się ciekawą osobą, fajnie byłoby Cię poznać :)

      Usuń
    3. yyy.. jak coś to obok jest jak można się ze mną skontaktować ;P

      Usuń
  8. Pozwolisz, że zadam ci pytanię.
    Dlaczego główna bohaterka jest taką, za przeproszeniem dziwką, z kazdym sypia, całuje się, ale jak jej chłopak prześpi się ze znajomym to jets oburzona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy taka oburzona... Bardziej zszokowana. Ale to jest kluczowy moment opowiadania. A co do tej dziwki to chciałam stworzyć taką postać, po prostu miałam taki kaprys

      Usuń